wtorek, 19 stycznia 2010

Trening na Gran Canaria - Ale się wybraliśmy

Większość zdjęć pochodzi z poniedziałkowego treningu. Chcieliśmy objechać wyspę wkoło, w prawą stronę dla wiadomości tych którzy tu nie jeździli. Niestety nikt z nas się zbytnio nie przygotował i kilka razy sami nie wiedzieliśmy jak jechać by nie wspomnieć, że kilka kilometrów przejechaliśmy centralnie po autostradzie! Ponad siedem godzin czystej jazdy, a ze spodenkami na tyłku osiem. W sobotę jeszcze raz, ale w druga stronę, Benna mówi, że w drugą stronę kiedyś już jechał i zna lepiej drogę. Poza nami na zdjęciach to Kreuziger, Pellizotti i Oss.

3 komentarze:

asz pisze...

Zrobiliście podobnie jadąc autostradą jak my amatorzy na Majorce.Obciach
jak cholera,ludzie się na nas gapili przez szyby swoich samochodów.
Ale obyło się bez problemów i wkrótce zjechaliśmy z niej.
Życzę Ci Sylwek dalszych sukcesów bo przyglądam się bacznie Twoim poczynaniom i widzę,że coraz bardziej liczą się z Tobą najlepsi i chętnie
zamienią parę słów w peletonie.A to oznacza uznanie.
Pozdrowienia od szosowej Łodzi Andrzej

Paweł pisze...

http://demotywatory.pl/816532 -
Mont Ventoux - Twoja Gora:P
Trenuj w przyszlym roku masz obgolic jakies etapy w Wielkich tour'ach !! lecze na Ciebie;)

asz pisze...

Paweł ma rację,że musisz "obgolić"
bo narobiłeś nam apetytu po tym
Ventoux.
Czekamy!!!!