sobota, 29 maja 2010

Byłem dwa razy mocniejszy niż rok temu

Jak pisze wielu kibiców był to jeden z bardziej emocjonujących WT ostatnich lat. Proszę uwierzyć, że jednocześnie jeden z bardziej wyczerpujących psychicznie, jak nie najbardziej ze wszystkich szesnastu które przejechałem.

Dobrze, że byłem dwa razy mocniejszy niż rok temu bo przy naszej taktyce i sposobie rozgrywania etapów naprawdę potrzebne były siły.

Dziś cały dzień czułem się super aż do początku Gavi gdzie zacząłem ciągnąć i którą wciągnąłem prawie całą, tyle że z minuty na minute będąc coraz słabszym. Jadłem jak zawsze ale przy takich górach i tempie wyścigu a do tego przy dwudziestym etapie organizm widać potrzebował więcej paliwa. Zdarza mi się to już drugi raz po etapie Alpe d'Huez na TdF 2008, że organizm mnie oszukuje, lub raczej zaskakuje. Teraz myślę tylko o tym by usiąść spokojnie przy stole.

Aaaa, no tak, kto oglądał relację w Eurosporcie wie, że podpisałem na kolejne dwa lata kontrakt w Liquigasie. Wynegocjowałem najlepsze warunki jakie mogłaby mi zaoferować jakakolwiek inna ekipa. Ivan nie wyobrażał sobie innej opcji, a to mnie cieszy.

foto: bettiniphoto

5 komentarzy:

tomek93 pisze...

Tak, właśnie panowie w Eurosporcie z wielką radością przekazali nam tą informację. Ja również bardzo się ciesze, że zostaje Pan w Liquigasie.
Dziś jak zwykle świetna praca - choć nie dane było oglądać Gavi z powodu problemów z przekazem obrazu.
Gratulacje dla całej ekipy Liquigas. I dziękuję za jeden z najciekawszych wyścigów jaki oglądałem.

pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Gratulacje panie Sylwku za wspaniały wyścig. Tworzycie świetny i zgrany zespół. Życzę powtórki na Tour de France i wygrania jakiegoś etapu. Może pod Turmalet?
Jeszcze tylko zapytanie. Chciałbym się dowiedzieć czy Pelizotti jedzie w tym roku w TdF (może coś pan opisze o waszych planach na tegoroczny Wielki Tour?) i czy będzie pan miał wolną rękę czy tak jak podczas tego Giro będzie pan pomocnikiem nr1? Pozdrawiam i jeszcze raz gratulacje!

quis ut deus pisze...

TdF pewnie będzie trudniejszy bo stawka będzie dużo lepsza niż na Giro.
Pewnie jak co roku wiać będzie nudą bo liderzy będą oglądać się na siebie.
Liczę jednak na wojnę gregario - no i stawiam na Pana.
Byle do przodu;)

Anonimowy pisze...

Teraz na Dauphine albo Tourze trzeba wykorzystac ta cala siłę. To Giro w waszym wykonaniu było wyjątkowo piękne, dzięki!

mike pisze...

super giro. gratuluje wam wyniku. zrobiłeś super robotę i super ze drużyna to docenia.