piątek, 28 maja 2010

Sylwester Szmyd ciągnie pod Mortirolo

2 komentarze:

quis ut deus pisze...

Pięknie Pan pociągnął - faworyci puchli jeden po drugim:)
Chociaż na zjazdach wydawało się, że ta robota poszła na nic.
Kolejny cichy tryumf. Gratulacje!!!!

mike pisze...

strategia na jutro:
ciągniesz tak jak ostatnio, ale zostawiasz ździebełko w baku. na gavia atakujesz. nikt się tego nie spodziewa. wszyscy zaskoczeni. za czym zdążą zareagować ty już będziesz pił szampan na podium.

moja robota zakończona. ty teraz tylko musisz mój plan wykonać. :)

powodzenia!