środa, 21 lipca 2010

Jutro ostatni górski etap

... i zbliżamy się do końca TdF. Wczoraj nie wyszło tak jak chciałem, gdyby w odjeździe nie było Romana to pewnie spróbowałbym ponownie się zabrać w momencie gdy poszła kontra, ale to bezsensowne gdybania.

Może pod Tourmalet uda się coś wyczarować, chociaż sam nie wiem gdzie lepiej atakować, wcześniej czy czekać na sam koniec. Contador nie wygrał jeszcze etapu stąd nie wierze by Astana puściła odjazd który mógłby dojechać do mety na stosunkowo krótkim i łatwym do kontrolowania przez nich etapie.

Jestem trochę zmęczony, pewnie jak u wszystkich jest to konsekwencja bardzo intensywnego Giro, ale chociaż to jedno wygraliśmy w wielkim stylu. Ivan na antybiotykach, mimo to będzie chciał dojechać do Paryża. Roman jutro walczy o top 10 ale łatwo mu nie będzie.

Nie stawiam na nikogo. Chciałbym by jutro Andy i Alberto znów bawili się w swoje gierki lekceważąc Sancheza lub Menchova i by któryś z tych ostatnich w rezultacie sobotniej czasówki wygrał cały wyścig, może tak byłoby najsprawiedliwiej.

foto: bettiniphoto

3 komentarze:

quis ut deus pisze...

Zapowiadało się dobrze we wtorek a potem lipa. Ale ciężko by było i tak Panu wygrać etap - końcówka raczej nie dla Pana stylu jazdy.
Team Liquigas zadowolił się słabiej obsadzonym Giro i może i dobrze. Basso jest za cienki na czołówkę touru.
Szkoda tylko, że Pana kolega w odjazd się zabrał - totalnie bez sensu. Przez to nie było na początku szans na odjazd od peletonu.
Trzymam kciuki za w sumie dzisiejszy etap. Proszę pamiętać, że wygrywały odjazdy gdzie kolarze za dużo nie kombinowali a ostro pedałowali.

Błażej pisze...

No, to nie tylko "wina" Romana, przecież był tam też Hesjedal a póxniej dojechal Van Den Broeck a ich Astana nie mogła puścić, szczególnie Belga.

Nie sądzę, by Ivan był za słaby na czołówkę TdF, gdyby przygotowywał się stricte pod ten wyścig jak Alberto czy Andy mógłby powalczyć, przynajmniej o pierwszą trójkę.

Trzymam kciuki za ładny ostatni akcent tegorocznego TdF tak ze strony faworytów do wygrania jak i z Pana strony! :)

mirek pisze...

Chyba dla Basso lepszy jest układ Giro i Vuelta w jednym roku. Dla zespołu też.
Pana forma jednak pewnie wystarczy i zaprocentuje na TdP.
Tylko, żeby nie było tak, że będzie Pan pracował dla Sagana i Nibali. Musi być Równica